W odpowiedziach pojawiają się zarówno historyczne trakty, jak i newralgiczne punkty komunikacyjne. Wymieniano głównie zatłoczone ulice handlowe oraz najbardziej turystyczne przestrzenie w centrum miasta. Powody negatywnych ocen to przede wszystkim tłok, długie imprezy i obecność osób będących pod wpływem alkoholu.
Które ulice i miejsca najczęściej wymieniano?
Wśród najczęściej wskazywanych lokalizacji znalazły się ul. Szewska, ul. Floriańska i ul. Grodzka. Do listy dołączali również Rynek Główny oraz Bulwary Wiślane. Mieszkańcy zwracali też uwagę na Dworzec Główny i przyległą Galeria Krakowska, które oceniano jako miejsca szczególnie zatłoczone.
Dlaczego mieszkańcy wolą omijać te miejsca?
Najczęściej wymienianym powodem był nadmiar turystów i towarzyszący temu tłok w godzinach szczytu. Pojawiały się skargi na długie imprezy uliczne i na grupy osób pijących alkohol w centrum. W kilku wypowiedziach mieszkańcy wskazywali także na obecność dorożek konnych jako element, który irytuje i przypomina o turystycznym charakterze przestrzeni.
Czy problem dotyczy tylko ścisłego centrum?
Opinie koncentrują się przede wszystkim wokół reprezentacyjnych części miasta. Komentarze mieszkańców dotyczą ulic prowadzących do zabytków i przestrzeni rekreacyjnych nad Wisłą. Zdarzały się też oceny mówiące o tym, że centrum bywa miejscami wyłącznie dla odwiedzających, a nie dla osób mieszkających na co dzień w Krakowie.
Redakcja zebrała te głosy poprzez pytania na Facebooku i rozmowy wśród znajomych. Wskazania mieszkańców najczęściej dotyczyły ulic: ul. Szewska, ul. Floriańska i ul. Grodzka.