W okresie PRL uczniowie otrzymywali na stołówkach zestaw potraw, które wielokrotnie przewijały się w relacjach i wspomnieniach. Na liście najczęściej wymienianych dań pojawiają się m.in. zupa mleczna, makaron z serem, ryż z jabłkami, pampuchy oraz kotlety z mortadeli. W repertuarze były także zupy jarzynowe, zupy owocowe, krupnik, kapuśniak i dania takie jak wątróbka z ziemniakami czy śledź z ziemniakami. Pamięć o tych potrawach łączy smak i brak asortymentu dostępnego wtedy na rynku.
Jakie potrawy dominowały w stołówkach PRL?
W relacjach dawnych uczniów pojawiają się zarówno dania proste, jak i te przygotowywane z produktów przetworzonych. Na stołach znajdowały się potrawy mączne i kaszowe, często podawane z sokiem lub cukrem. Kucharki komponowały menu z tego, co było dostępne, a lista pozycji była dość stała.
- zupa jarzynowa, zupa pomidorowa z przecieru, krupnik
- parówki w sosie pomidorowym z ziemniakami, potrawka z kurczaka z groszkiem
- pierogi ruskie, pierogi leniwe, łazanki
- kotlet mielony, kotlety z mortadeli, kotlety jajeczne
- szpinak z jajkiem i ziemniakami, wątróbka z ziemniakami i kiszoną kapustą
- ryż z jabłkami, kasza gryczana ze skwarkami, makaron z serem, pampuchy
Dlaczego jedzenie budziło sprzeczne wspomnienia?
Wspomnienia o stołówkach dzielą się na sentymentalne i krytyczne. Dla części osób pampuchy lub makaron z serem to smak dzieciństwa. Inni pamiętają nieudane potrawy i używanie przetworzonych wędlin jako głównego składnika. Przyczyny różnic to dostępność surowców, praktyki kucharskie w danej placówce oraz lokalne tradycje żywieniowe. Jeszcze wcześniej, w 1893 roku, uczniowie jednej ze szkół w Gronowie protestowali głodówką z powodu niesmacznych posiłków, co pokazuje długą historię uwag wobec szkolnego jedzenia.
Co zmienia rozporządzenie od 1 września 2026?
Rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia wprowadza konkretne wymogi dotyczące jadłospisów w szkołach i przedszkolach. Stołówki będą musiały serwować co najmniej jedną w pełni roślinną potrawę w tygodniu przygotowaną na bazie nasion roślin strączkowych. Mięso będzie podawane maksymalnie dwa razy w tygodniu i wyłącznie w postaci świeżej.
Jako zakaz wskazano stosowanie mięsa garmażeryjnego lub wysoko przetworzonych produktów jako głównego składnika posiłku. Zawsze ma istnieć roślinna alternatywa. Jeden dzień tygodnia musi być dniem rybnym wraz z alternatywą roślinną, a kolejny dzień określono jako elastyczny — może to być danie roślinne, mączne lub rybne.
Nowe zasady obejmują też zupy i napoje. Przynajmniej dwa razy w tygodniu zupy powinny być przygotowane na wywarze warzywnym. W każdym posiłku musi znaleźć się warzywo lub owoc, a warzyw ma być więcej niż owoców. Ograniczona zostanie ilość dodawanego cukru do napojów przygotowywanych na miejscu, a preferowanym napojem wskazano wodę. Przepisy wymagają również uwzględnienia polskich norm żywienia przy planowaniu jadłospisów — w przedszkolach posiłki mają pokrywać 70–75% dziennego zapotrzebowania energetycznego liczonego jako średnia z 10 dni, w szkołach jednodaniowy obiad powinien pokrywać 20% całodziennego zapotrzebowania, a dwudaniowy 30%.
W praktyce placówki mogą liczyć na wsparcie przy wdrażaniu zmian. Program "Szkoła na Roślinach" udostępnia bezpłatne materiały i przepisy przygotowane z myślą o żywieniu zbiorowym. Lokalne inicjatywy szkolne także adaptują nowe podejście do jedzenia — przykład stanowi projekt "Szkoła nie marnuje" oraz realizowany od lutego w jednej z warszawskich podstawówek program "Kuchnie Świata", w którym w każdą środę pojawiają się potrawy inspirowane kuchniami różnych krajów.
Dla placówek przygotowano wsparcie w formie materiałów edukacyjnych. Materiały obejmują bezpłatne przepisy dostosowane do żywienia zbiorowego. Na stronie programu "Szkoła na Roślinach" dostępne są 25 przepisów.