W piątkowy poranek 28 sierpnia 2026 nad Krakowem widoczne było częściowe zaćmienie Księżyca. Zjawisko przebiegało nisko nad zachodnim horyzontem; w fazie częściowej, która zaczęła się około 4:30–4:33, cień Ziemi przykrył znaczną część tarczy. Około godziny 5:00 obserwatorzy w mieście widzieli już niemal połowę Księżyca w cieniu. Szacowane maksimum zaćmienia przypadało około 6:12–6:13, lecz z Polski nie było ono w pełni widoczne, ponieważ Księżyc wcześniej zaszedł.
O której godzinie i jak przebiegało zjawisko?
Przebieg obejmował etap półcieniowy oraz fazę częściową. Półcień zaczął się około 3:23, na kilka godzin przed fazą częściową. W momencie największego zacienienia Srebrny Glob miał przybrać czerwonawy lub pomarańczowy odcień wskutek rozpraszania światła w atmosferze Ziemi. Z uwagi na niskie położenie Księżyca nad horyzontem obserwacje w Polsce trwały krótko i różniły się w poszczególnych miejscach.
Gdzie w Krakowie najlepiej obserwowano zaćmienie?
Najlepsze warunki dawały miejsca z odsłoniętym zachodnim lub południowo-zachodnim horyzontem. Jako dogodne lokalizacje wymieniano kopce krakowskie, Kopiec Piłsudskiego, Bulwary Wiślane, Błonia, a także zbiorniki wodne takie jak zalew Bagry oraz rejon Zakrzówka. Wyżej położone punkty ułatwiały obserwację, ponieważ Księżyc znajdował się na wysokości około 10 stopni nad linią horyzontu.
Jak i czym obserwować zaćmienie?
Obserwacja częściowego zaćmienia Księżyca nie wymaga specjalnych okularów ochronnych, w przeciwieństwie do zaćmień Słońca. Dr Elżbieta Kuligowska z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreśliła, że do dostrzeżenia szczegółów przyda się lornetka lub mała luneta, ale sprzęt optyczny nie jest niezbędny. Przy niskiej jasności tarczy pomocne było ciemne tło nieba i miejsce z minimalną ilością sztucznego światła.
Dlaczego Księżyc zmieniał barwę?
Barwa Księżyca podczas zacienienia wynikała z załamania i rozproszenia światła słonecznego w atmosferze Ziemi. Krótsze długości fal, takie jak niebieskie, ulegały silniejszemu rozproszeniu, natomiast światło czerwone i pomarańczowe przechodziło przez atmosferę i częściowo oświetlało tarczę Księżyca znajdującą się w cieniu Ziemi. Dzięki temu Księżyc nie znikał całkowicie, lecz przybrał ciepłe odcienie.
Wiele relacji z Krakowa opisywało tłumy obserwatorów na otwartych przestrzeniach oraz krótki, ale widoczny etap zaciemnienia tuż przed świtem. Zjawisko to było widoczne gołym okiem i trwało na tyle krótko, że odsłonięty horyzont decydował o sukcesie obserwacji.