W piątkowy wieczór 11 września w rejonie ulicy Reymonta, przed meczem Wisły Kraków z Jagiellonią Białystok, doszło do atak przed meczem Wisły Kraków. Ofiarą był 49-letni sympatyk Wisły, który otrzymał rany cięte i trafił do jednego z krakowskich szpitali. Lekarze ocenili obrażenia jako powierzchowne i stwierdzili, że życiu poszkodowanego nie zagraża niebezpieczeństwo. Na miejscu zatrzymano 28-letniego mężczyznę podejrzanego o zadanie obrażeń.
Jak przebiegły wydarzenia?
Policja informuje, że do wymiany zdań między mężczyznami doszło około godziny 20:25, tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Według ustaleń sprawca użył ostrego narzędzia; funkcjonariusze wykluczyli użycie maczety, a konkretny rodzaj narzędzia nie został oficjalnie potwierdzony. Napastnik próbował oddalić się z miejsca zdarzenia, lecz świadkowie pomogli w jego ujęciu, po czym mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.
Jakie zarzuty usłyszał zatrzymany i jakie decyzje podjął sąd?
Prokuratura postawiła 28-latkowi dwa zarzuty: usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu skutkującego czasową niezdolnością do pracy powyżej siedmiu dni. W niedzielę podejrzany został doprowadzony do prokuratury, a w poniedziałek sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Za przedstawione czyny grozi kara pozbawienia wolności, w jednej z kwalifikacji sięgająca dwudziestu lat.
Dlaczego w Krakowie mówi się o eskalacji napięć kibicowskich?
Prokuratura wskazała, że zdarzenie miało tło kibicowskie. W mediach pojawiły się nieoficjalne informacje łączące sprawcę z kibicami innego krakowskiego klubu. Incydent wystąpił w okresie zwiększonej aktywności środowisk pseudokibicowskich w mieście, co spotkało się z szerokim zainteresowaniem publicznym po niedawnym zabójstwie 36-letniego kibica Hutnika w nocy z 20 na 21 sierpnia. Najbliższe tygodnie mają wyjaśnić, czy sprawa wiąże się z długofalowymi konfliktami między grupami kibiców.
28-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.