W Krakowie trwają rozmowy o obsadzeniu pozycji numer dziewięć po odejściu Jordiego Sáncheza. Hiszpański napastnik odszedł do Pogoni Szczecin, która aktywowała klauzulę odstępnego. Sytuacja wymusza na władzach Wisły decyzje transferowe przed kolejnymi meczami rundy jesiennej.
Jak doszło do transferu Jordiego Sáncheza?
Pogoń Szczecin skorzystała z zapisów w kontrakcie zawodnika i potwierdziła przejście Sáncheza do swojego klubu. Piłkarz podpisał umowę obowiązującą do końca czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok. W bieżących rozgrywkach Hiszpan zdobył sześć goli w siedmiu meczach Ekstraklasy, co uczyniło go najskuteczniejszym zawodnikiem Wisły.
Czy Amarildo Gjoni jest realnym kandydatem?
W czerwcu Wisła miała kontakt w sprawie napastnika Puszczy Niepołomice, Amarildo Gjoniego, i złożyła ofertę na poziomie 150 000 euro. Klub z Niepołomic odrzucił propozycję. Gjoni zbiera pozytywne rekomendacje jako napastnik, lecz jego sytuację komplikuje niedawny uraz, o którym mówią kluby zainteresowane piłkarzem.
Jakie są plany Wisły i jakie ograniczenia występują?
Prezes Wisły, Jarosław Królewski, podkreślił na platformie X, że klub nie będzie działał w pośpiechu i nie planuje natychmiastowego podpisywania napastnika „na siłę” przed zamknięciem okna. Według jego wpisu ewentualne wzmocnienia należy spodziewać się raczej w zimowym oknie transferowym. Z tytułu transferu Sáncheza klub ma większe środki do negocjacji, lecz zarząd deklaruje, że chce realizować konkretne cele kadrowe, a nie ulegać presji czasu.
Co to oznacza dla terminarza i składu?
Wisła zajmuje miejsce w czołówce tabeli Ekstraklasy i będzie musiała radzić sobie bez swojego dotychczasowego lidera ataku w najbliższych kolejkach. Drużyna ma zaplanowane kolejne spotkania, a w kalendarzu pojawiają się także pojedynki pucharowe. Okienko transferowe zamyka się 9 września 2026 roku, co pozostawia niewiele czasu na szybkie ruchy transferowe.
Jordiego Sáncheza i Amarildo Gjoniego wymieniono w kontekście kluczowych decyzji transferowych Wisły w sezonie 2026/27.