W piątkową noc na Soldier Field w Chicago rozegrano hit MLS między Chicago Fire a Interem Miami. Mecz przyciągnął liczną publiczność — ponad 60 tysięcy widzów — i zakończył się podziałem punktów po wynikach 1:1. Gospodarze objęli prowadzenie po golu Roberta Lewandowskiego, a wyrównał Casemiro po dośrodkowaniu Leo Messiego.
Jak padły gole?
W 10. minucie Andrew Gutman zagrał piłkę w pole karne, gdzie z bliskiej odległości trafił Robert Lewandowski. Napastnik wykorzystał dogranie i precyzyjnym uderzeniem wyprowadził Chicago Fire na prowadzenie. W 48. minucie goście odpowiedzieli: Leo Messi dośrodkował z rzutu rożnego, a Casemiro skierował piłkę do siatki głową, doprowadzając do remisu.
Najważniejsze momenty i statystyki
Oba zespoły wystawiły swoje największe gwiazdy — Lewandowski i Messi rozegrali całe spotkanie. Trafienie Polaka przedłużyło jego serię goli w lidze do trzech meczów z rzędu. Bramkarz Chicago, Chris Brady, zanotował kilka ważnych interwencji, które pomogły utrzymać wynik do przerwy. Mecz był emocjonujący także w doliczonym czasie gry, gdy na boisku doszło do przepychanek w polu karnym.
Skład i rezultat
Wynik końcowy: Chicago Fire 1:1 Inter Miami (1:0). Bramki: Robert Lewandowski 10' – Casemiro 48'.
Przykładowe składy podane podczas spotkania: Chicago Fire — Brady; Dean (Barroso 67), Elliott, Allen, Gutman; Zinckernagel, Saletros (Pineda 90+4), D'Avilla, Haile-Selassie (Oregel 67); Lewandowski, Lod (Dithejane 56). Inter Miami — St. Clair; Fray, Casemiro, Falcón, Caicedo (Mura 78); De Paul, Bright, Segovia (Shaw 78), Berterame; Messi, Suarez.
Co to zmienia w tabeli?
Remis utrzymał obie drużyny w górnych rejonach Konferencji Wschodniej. Inter Miami pozostał wiceliderem, natomiast Chicago Fire zajmuje trzecie miejsce, tracąc pięć punktów do zespołu z Florydy. Do zakończenia fazy zasadniczej sezonu pozostało niewiele kolejek, a każdy punkt ma znaczenie w kontekście walki o play-offy.
Spotkanie w Chicago zapisało się jako jedno z najgłośniejszych w tym etapie sezonu MLS — zarówno z powodu frekwencji, jak i obecności największych nazwisk ligi.