Kraków Business Starter

Sprzątaczka będzie zarabiać więcej niż magister…

No i stało się. Zmienia się kompletnie trend zarabiania pieniędzy. Od lat obserwuję startupy (np. z AIP Kraków) i czuję coraz większy podziw i satysfakcję, że ludzie generują pieniądze na rzeczach coraz bardziej dziwnych albo bardzo niedocenianych. Moje przemyślenia zaczęły się już jakiś czas temu, kiedy zepsuł mi się piecyk w łazience. Zamówiłem z ogłoszenia jakiegoś domowego speca – przyjechał i z sukcesem naprawił w 45 min. Zapłaciłem… 150 zł. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie zapytał, ilu takich klientów ma na dzień. On na to, że różnie – że przeważnie dwóch lub trzech. Zapytałem, czy codziennie? On na to, że w sumie tak. Nieśmiało zapytałem więc, czy to znaczy, że przy pełnym obłożeniu zarabia 9,000 zł miesięcznie (150 zł x 3 x 20 dni roboczych)??? On na to, że dokładnie tak, ale z uśmiechem dodał: „Panie… nie chce mi się tyle pracować. 4,500 na miesiąc mi wystarczy. Jakieś 15 dni w miesiącu działam intensywnie, a potem staram się wypocząć”.

Dziś każdy, dosłownie każdy z kim rozmawiam, kto spełnia poniższą zasadę:

„Potrafię coś bardzo dobrze zrobić – coś, czego inni nie potrafią (albo nie chce im się tego robić, albo nie mają na to czasu), ale bardzo tego potrzebują”

– nie ma żadnego problemu z satysfakcjonującymi zarobkami.

Dosłownie każdy człowiek umiejący coś więcej niż inni, będący ekspertem, specjalistą i pasjonatem w swojej dziedzinie, nie będzie miał żadnego problemu z pracą. A jeszcze jak na bazie tych swoich działań założy firmę i sam będzie decydował o wypracowanych środkach finansowych, to już zupełnie bajka.

Do tej pory często „pomysł był najważniejszy” lub „wykonanie było najważniejsze”. Obecnie wszystko idzie w kierunku, że zwykła umiejętność robienia rzeczy, których inni nie potrafią, będzie najważniejsza. Jesteśmy wyceniani na tyle, na ile nasza „wymienialność rynkowa”. Im trudniej nas zastąpić kimś innym, tym większa nasza wartość. A to oznacza, że w środowisku, gdzie jest np. stu prawników i jedna sprzątaczka – to ona może paradoksalnie zarabiać najwięcej. I powracają dziś do łask technika i szkoły zawodowe, bo ciągle brakuje kogoś kto po prostu coś konkretnego potrafi.

Zbyt dużo ludzi jest dziś „ogólnie wykształconych”, a wszystkie prace na potrzeby ludzkości muszą iść do przodu. Tylko kto to będzie robił? Brakuje specjalistów, ekspertów – do tego stopnia, że coraz częściej pani sprzątająca mieszkania u wykształconego pracownika na wyższym stanowisku zarabia tyle co on lub nawet więcej. Następuje odrodzenie i wzrost poszanowania dla wszystkich zawodów, które były kompletnie niedoceniane. A jeśli na ich podstawie robi się biznes, to często sukces jest murowany.

A przykłady tego, czego chcą Polacy, widać nawet w telewizyjnych programach:

1. MODOWE: Polacy chcą dziś być trendy i ładnie się ubierać. Powstały telewizyjne programy na ten temat, a w AIP powstają firmy modowe, które całkiem nieźle sobie radzą (krawcowe, stylistyki i projektantki poszukiwane są na już);

2. KULINARNE: zdrowy tryb życia, dietetyka – kolejna branża do zarabiania pieniędzy;

3. TAŃCE, PŁYWANIE, FITNESS: wszelkiego rodzaju szkoły tańca, treningi fitness – tu też można zarobić, a SPA świętuje chyba coraz większy rozkwit;

4. Talent SHOW – potwierdza się zasada: jeśli potrafisz coś wyjątkowego, na pewno na tym zarobisz – i zarabiają w AIP młodzi ludzie na przedziwnych pomysłach;

5. REMONTY mieszkań, adaptacje ogrodów – programy pokazujące, jak omijać fuszerki, świadczą tylko o tym, że bardzo brakuje specjalistów;

6. FRYZJERSTWO – ten bardzo stary zawód często jest dzisiaj wykonany w sposób nieprawidłowy. A dobry fryzjer jest na wagę złota.

Pracy dziś jest od groma, tylko rynek nie płaci za brak umiejętności. Dlatego do dzieła! Trzeba najpierw coś dać od siebie i zastanowić się, czy na pewno to, co robią dosłownie wszyscy, jest tym, co ja też powinienem robić.

Komentarze

komentarzy

AIP Kraków
Napisz do Nas